Przypowieść o nauczycielu

Przed nami Boże Narodzenie, ale zaraz po nim najgorętszy czas półrocza, czyli wystawianie ocen. Jarema Karwowski – jak przystało na ucznia Katolika – opowiada o relacji nauczyciela i uczniów stylem biblijnym;)

Królestwo niebieskie jest jak nauczyciel, który wyszedł przed lekcjami w poniedziałek na korytarz, aby znaleźć uczniów do wykonania prezentacji. Umówił się z nimi na dziewięćdziesiąt procent w kolorze zielonym, jeśli ich praca będzie dobra. Gdy miał dyżur we wtorek, zobaczył innych uczniów, o których wiedział, że brakuje im ocen, i powiedział: „Wy też zróbcie prezentację, to dostaniecie dziewięćdziesiąt procent w kolorze zielonym, jeśli praca będzie dobra”, a oni się zgodzili. Gdy wyszedł na przerwę w środę, spotkał uczniów, o których wiedział, że w ogóle nie mają ocen w tym kolorze, a zbliżał się koniec półrocza. Zapytał ich „Czemu nie macie żadnych ocen?”. Odpowiedzieli: „Bo nikt nam nic nie zadał na tą ocenę”. Nauczyciel odparł „Wykonajcie dla mnie prezentację, a dostaniecie ocenę – dziewięćdziesiąt procent w kolorze zielonym, jeśli będzie dobra”.

A gdy przyszedł czwartek, nauczyciel zebrał prezentacje i ocenił je, wszystkim przyznając dziewięćdziesiąt procent w kolorze zielonym, a stopnie wstawił do librusa. Ci, co otrzymali zadanie pierwsi, wykonali w prezentacjach slajdów pięć, uczniowie z wtorku wykonali slajdów dziesięć, a ci ze środy – dwadzieścia. Wszystkie były równie wartościowe, pomimo różnic w objętości.

W piątek wszyscy przyszli do nauczyciela. Ostatni uczniowie wymyślali mu, gdy się zorientowali, że wykonali najwięcej slajdów w najkrótszym czasie i dostali dziewięćdziesiąt procent, a uczniowie z poniedziałku, mając więcej czasu, wykonali slajdów zaledwie pięć, a dostali taki sam stopień. I żądali, aby postawił im więcej. Wtedy on odpowiedział jednemu z nich: „Uczniu, czyż nie na dziewięćdziesiąt się umówiliśmy? Przyjmij tę ocenę, tak Tobie pod koniec półrocza potrzebną i odejdź. Każdemu chciałem wstawić tyle samo, czyż nie ja jestem nauczycielem i czyż nie ja znam kryteria oceniania prezentacji? Czy widziałeś prace kolegów swoich, aby je oceniać niżej od własnej? A nawet jeśliby nie zasłużyli, to czemu nie miałbym tą oceną uratować ich od zera w miejsce brakującej oceny, i nie zachęcić ich tym samym do dalszej pracy?”.

Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.

Jarema Karwowski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: